Nie będę ukrywać, jestem bardzo niecierpliwa. Pieczenie ciast uwielbiam, ale jeśli muszę czekać na ich wyrośnięcie, długie przyrządzanie, mój zapał opada. W przypadku tych bułeczek jest inaczej! Ich wykonanie jest banalnie proste i mimo tego, że trzeba chwilkę poczekać - wszystko razem wymaga niewiele pracy a efekt... efekt jest niesamowicie pachnący i nieprzyzwoicie pyszny!
Składniki:
ciasto:
570 ml ciepłego mleka
150 g drobnego cukru
45 g świeżych drożdży
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
180 g rozpuszczonego masła
1 jajko
1 kg mąki
nadzienie:
200 g miękkiego masła
200 g brązowego cukru
3 łyżki cynamonu
glazura:
85 g drobnego cukru
1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
100 ml wody
Wykonanie:
-Wszystkie składniki na ciasto wkładamy do miksera (lub ręcznie) wyrabiamy ciasto na jednolitą, sprężystą masę. Wyrobione ciasto przykrywamy odkładamy na około 1,5 godziny (ciasto podwoi swoją objętość)
-Wyrośnięte ciasto przekładamy na oprószona mąką stolnicę,chwilkę wyrabiamy i rozwałkowujemy na grubość ok 5mm, prostokąt o bokach 30 na 80cm
- Ciasto smarujemy masłem, posypujemy cukrem i cynamonem
- zawijamy ciasto w rulon i kroimy na ok 6cm bułeczki (po skosie) g drobnego cukru
- układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i przykrywamy ściereczka, zostawiamy na ok 30 minut (bułeczki znacznie się urosną, dlatego warto zachować między nimi sporo miejsca)
-W tym czasie możemy przygotować glazurę. Do garnka wlewamy wodę, sok z cytryny i cukier. Gdy mikstura się zagotuje, zmniejszamy ogień i gotujemy ok 10-15 minut (aż lekko zgęstnieje)
- Upieczone, ciepłe bułeczki polewamy glazurą i zostawiamy do wystygnięcia na kratce.
* Przepis pochodzi z książki "Nordic Bakery Cookbook" Missa Mink



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz